- Autorzy publikacji: Karolina Podsiadły-Gęsikowska Aleksandra Powierża
Czy pacjent może domagać się pokrycia kosztów wszczepienia implantu, jeżeli uszkodzony ząb nadal znajduje się w jamie ustnej, został poddany leczeniu i odbudowany? Czy opinia biegłego wskazująca na możliwość jego utraty w przyszłości wystarcza, aby już teraz uzyskać odszkodowanie? Takie pytania pojawiły się w sprawie pacjentki, która uszkodziła ząb podczas jedzenia croissanta. Rozstrzygnięcie sądu jest interesujące dla lekarzy dentystów, ponieważ pokazuje, jak istotne w sporach odszkodowawczych jest odróżnienie wykazanych następstw urazu i potrzeb leczniczych od skutków, które pozostają jedynie możliwością.
Uraz zęba i pierwsze świadczenia
Do zdarzenia doszło 9 października 2019 r. Pacjentka jadła rogalik kupiony w sklepie, kiedy nagryzła znajdujący się w nim kamień. Doszło do odłamania ściany policzkowej zęba 46 i obnażenia miazgi. Uraz wymagał interwencji stomatologicznej. Przeprowadzono leczenie kanałowe, a następnie odbudowano uszkodzony ząb. Koszt leczenia wyniósł 1410 zł.
Pacjentka zgłosiła szkodę ubezpieczycielowi sklepu. Ten nie odmówił wypłaty świadczeń. Zwrócił pełne, udokumentowane koszty leczenia w wysokości 1410 zł i przyznał 1053 zł zadośćuczynienia. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła.
Pacjentka wystąpiła do sądu przeciwko ubezpieczycielowi, domagając się dalszych świadczeń. W pozwie zażądała 10 000 zł zadośćuczynienia oraz 11 910 zł odszkodowania. Uzasadniała swoje żądania przewidywaną utratą uszkodzonego zęba i koniecznością zastąpienia go implantem. Ubezpieczyciel wniósł o oddalenie powództwa.
Opinia biegłej i niepewne rokowanie
Kluczowe znaczenie miało więc ustalenie, jakie następstwa urazu rzeczywiście już wystąpiły, a jakie pozostają jedynie prognozą na przyszłość. W tym celu sąd dopuścił dowód z opinii biegłej z zakresu chirurgii stomatologicznej i implantologii stomatologicznej.
Biegła oceniła uszczerbek na zdrowiu związany z uszkodzeniem zęba 46 na 0,5 proc. Wskazała również, że nie potrafi określić dokładnego momentu ewentualnej utraty tego zęba. W opinii pojawiła się prognoza, że może to nastąpić w ciągu maksymalnie pięciu lat. Nie zmieniało to jednak podstawowego faktu: w chwili rozpoznawania sprawy ząb pozostawał w jamie ustnej, był po leczeniu kanałowym i został odbudowany.
To właśnie rozróżnienie miało kluczowe znaczenie dla oceny żądania pokrycia kosztów przyszłej implantacji. Sąd nie kwestionował samego urazu ani konieczności przeprowadzonego leczenia. Nie było też sporu co do tego, że pacjentka otrzymała już zwrot poniesionych wydatków i określoną kwotę zadośćuczynienia. Problem dotyczył tego, czy w przedstawionych okolicznościach można zasądzić dalsze środki na leczenie następstw, których wystąpienie pozostawało niepewne.
Przyszłe leczenie a zasadność roszczenia
W tej sprawie sąd uznał, że nie ma do tego podstaw. W uzasadnieniu podkreślił, że utrata zęba 46 i konieczność zastąpienia go implantem są zdarzeniami przyszłymi i niepewnymi. Skoro ząb został poddany leczeniu i odbudowany, nie można było traktować sprawy tak, jak gdyby pacjentka już go utraciła. Także przedstawiane koszty implantacji miały na tym etapie charakter hipotetyczny.
Warto zwrócić uwagę na znaczenie opinii biegłej. Potwierdzała ona powstanie niewielkiego trwałego uszczerbku na zdrowiu i wskazywała na ryzyko dalszych następstw. Nie oznaczało to jednak automatycznie, że wszystkie przewidywane wydatki należało uznać za uzasadniające przyznanie środków na ich pokrycie. Prognoza medyczna dotycząca dalszych losów zęba nie była w ocenie sądu równoznaczna z wykazaniem konieczności leczenia implantologicznego.
Znaczenie prognozy medycznej
Prognoza medyczna dotycząca dalszych losów zęba nie była w ocenie sądu równoznaczna z wykazaniem konieczności leczenia implantologicznego.
Dla lekarzy dentystów jest to szczególnie istotna kwestia. W praktyce klinicznej można spotkać sytuacje, w których uszkodzony ząb zostaje zachowany, lecz jego długoterminowe rokowanie jest niepewne. Lekarz może informować pacjenta o ryzyku utraty zęba oraz o możliwych sposobach uzupełnienia braku w przyszłości. Taka informacja nie oznacza jednak, że pacjent już poniósł koszt implantacji ani że sama możliwość jej przeprowadzenia stanowi aktualną szkodę majątkową.
Zadośćuczynienie i ciężar dowodu
Sąd odniósł się również do zadośćuczynienia, czyli świadczenia mającego rekompensować krzywdę, a nie koszty leczenia. Pacjentka otrzymała wcześniej 1053 zł z tego tytułu, natomiast w procesie nie wykazała okoliczności dotyczących negatywnego wpływu zdarzenia na jej życie osobiste lub zawodowe, które uzasadniałyby przyznanie dalszej kwoty. Samo sformułowanie żądania wyższego zadośćuczynienia nie wystarczało, aby sąd mógł uznać je za należne.
W tym miejscu pojawia się druga ważna zasada przypomniana w wyroku: ciężar udowodnienia faktów uzasadniających roszczenie spoczywa na osobie, która wywodzi z nich skutki prawne. Sąd odwołał się do art. 6 Kodeksu cywilnego oraz art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego. Pacjentka musiała zatem wykazać nie tylko samo zdarzenie i uszkodzenie zęba, ale również okoliczności uzasadniające przyznanie dodatkowego odszkodowania oraz zadośćuczynienia w żądanej wysokości.
Ostatecznie sąd oddalił powództwo: żądanie pokrycia kosztów przyszłej implantacji uznał za przedwczesne, a podstaw do przyznania dalszego zadośćuczynienia — za niewykazane. Rozstrzygnięcie nie oznaczało, że uraz zęba był nieistotny ani że pacjentka nie doznała żadnej krzywdy. Przeciwnie, następstwa, które już wystąpiły, zostały wcześniej uwzględnione przez ubezpieczyciela. Sąd odmówił natomiast zasądzenia dalszego odszkodowania opartego na założeniu, że w przyszłości dojdzie do utraty zęba i konieczności implantacji, a także dodatkowej kwoty za krzywdę.
Znaczenie dokumentacji stomatologicznej
Z punktu widzenia praktyki stomatologicznej sprawa pokazuje także, dlaczego tak duże znaczenie ma precyzyjne opisywanie stanu zęba i jego rokowania. Czym innym jest rozpoznanie urazu, czym innym przeprowadzone leczenie i jego rzeczywisty rezultat, a jeszcze czym innym przewidywanie możliwych powikłań czy konieczności dalszej terapii. Te informacje nie powinny być ze sobą utożsamiane, zwłaszcza gdy dokumentacja i opinia specjalisty stają się później podstawą dochodzenia roszczeń.
Nie jest to oczywiście wyrok dotyczący błędu medycznego lekarza dentysty. Odpowiedzialność rozpatrywano w związku z uszkodzeniem zęba przez ciało obce znajdujące się w produkcie spożywczym. Jednak problem oceny przyszłych kosztów leczenia może pojawić się również w sporach dotyczących świadczeń stomatologicznych. Pacjent może obawiać się, że obecnie zachowany ząb za kilka lat będzie wymagał ekstrakcji, a powstały brak — uzupełnienia protetycznego, w tym z wykorzystaniem implantu. Sama taka obawa nie przesądza jeszcze o zasadności żądania pokrycia wszystkich przewidywanych wydatków.
Najważniejszy wniosek z tej sprawy jest więc prosty: nawet jeśli uszkodzenie zęba jest bezsporne, wysokość należnych świadczeń trzeba powiązać z konkretnymi, wykazanymi następstwami oraz uzasadnionymi potrzebami leczniczymi. Ryzyko przyszłej utraty zęba należy traktować poważnie z medycznego punktu widzenia, ale nie można automatycznie utożsamiać go z wykazaną koniecznością implantacji. Właśnie brak dostatecznego wykazania tej potrzeby miał znaczenie dla oddalenia żądania pokrycia jej kosztów w opisanej sprawie.
Podsumowanie
W opisanej sprawie ubezpieczyciel zwrócił pacjentce 1410 zł kosztów leczenia i wypłacił 1053 zł zadośćuczynienia. Spór dotyczył dalszych świadczeń, w tym środków na przewidywane leczenie implantologiczne.
Opinia biegłej potwierdzała uszczerbek na zdrowiu i wskazywała na ryzyko utraty zęba. Według przedstawionego opisu sprawy sąd nie uznał jej jednak za wystarczającą podstawę do przyznania środków na implantację.
Możliwość przyszłego leczenia należy odróżnić od wykazanej potrzeby jego przeprowadzenia. Kodeks cywilny dopuszcza żądanie środków na leczenie z góry, dlatego brak zapłaconego rachunku nie przesądza o niezasadności roszczenia.
Odszkodowanie i zadośćuczynienie służą różnym celom: pierwsze dotyczy szkody majątkowej, drugie – krzywdy. Dochodzenie dalszych kwot wymaga wykazania okoliczności uzasadniających każde z tych żądań.
Dokumentacja stomatologiczna powinna wyraźnie odróżniać aktualny stan zęba, przebieg i wynik leczenia oraz prognozowane następstwa. Precyzja tych informacji ma znaczenie zarówno kliniczne, jak i dowodowe.
Bibliografia – podstawy prawne
- Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz.U. z 2025 r., poz. 1071, ze zm.), w szczególności art. 6, art. 361, art. 444 § 1 oraz art. 445 § 1.
- Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (tekst jedn. Dz.U. z 2026 r., poz. 468, ze zm.), w szczególności art. 232, art. 233 § 1 oraz art. 278 § 1.
- Ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r., poz. 581, ze zm.), w szczególności art. 23–26.
- Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r., poz. 798, ze zm.).
Cytowanie artykułu (APA) | Cite

Publikacja
Artykuł opublikowany w numerze 6/2026 magazynu Nowy Gabinet Stomatologiczny
Nowy Gabinet Stomatologiczny: Uszkodzony ząb i przyszły implant – kiedy roszczenie jest przedwczesne?
Więcej ciekawych artykułów w „Nowy Gabinet Stomatologiczny” – zamów prenumeratę w naszym sklepie.






