Renault od kilku lat udowadnia, że potrafi zaskakiwać odważnym designem i nowoczesną technologią. Najnowszym tego przykładem jest Rafale – flagowy SUV coupe, który w wersji E-Tech 4x4 oferuje aż 300 KM mocy. Miałem okazję spędzić kilka dni za kierownicą tego samochodu, jeżdżąc zarówno po zatłoczonych polskich miastach, jak i po trasach szybkiego ruchu. Wrażenia? To auto, które wywołuje emocje na wielu poziomach.
Rafale nie da się pomylić z żadnym innym samochodem. Muskularne nadwozie, szeroki grill z podświetlanym logo i opadająca linia dachu sprawiają, że łączy w sobie auta typu: SUV, coupe i model prototypowy rodem z targów motoryzacyjnych. Na europejskich drogach, gdzie królują raczej stonowane sylwetki, Rafale od razu przyciąga uwagę.
Kabina to mieszanka technologii i komfortu. Centralny ekran w pionowym układzie, system multimedialny rozwijany wspólnie z Google, czytelne zegary i świetnie wyprofilowane fotele. Renault zadbało także o detale, jak nastrojowe oświetlenie czy materiały dobrej jakości. Wrażenie robi także przestrzeń – nawet z tyłu dorosłe osoby podróżują wygodnie, a bagażnik jest wystarczająco pojemny na rodzinne wakacje.
Rafale E-Tech 4x4 to nie jest zwykła hybryda. Mocny 300-konny układ łączący silnik benzynowy z dwoma elektrycznymi przyspiesza do setki w około 6,4 sekundy, ale też możliwość cichej, niemal bezemisyjnej jazdy po mieście. Auto w praktyce dość często porusza się w trybie elektrycznym – na krótkich odcinkach w Warszawie komputer wskazywał nawet 60 proc. jazdy bez użycia benzyny.
Największą różnicą w tym modelu, w porównaniu ze standardowymi hybrydami Renault, jest napęd na cztery koła. Jazda po szutrowych drogach, dzięki rozdzieleniu momentu obrotowego pomiędzy osie, zapewnia bardzo dobrą trakcję, co bezpośrednio przekłada się na poczucie bezpieczeństwa.
Renault od lat stawia na wygodę i tutaj nie jest inaczej. Zawieszenie dobrze tłumi nierówności, a jednocześnie pozwala na dynamiczną jazdę w zakrętach. Tryb Sport zmienia charakter auta – reakcje na gaz stają się ostrzejsze, układ kierowniczy bardziej precyzyjny. Na ekspresówce Rafale płynie po asfalcie, dając poczucie stabilności, które zwykle kojarzymy z markami premium.
Miałem okazje podróżować autem na drodze Warszawa-Zakopane-Warszawa. Po włączeniu nawigacji, samochód praktycznie sam dojechał do Zakopanego. Adaptacyjny tempomat, utrzymanie samochodu pośrodku pasa ruchu, płynne dostosowanie prędkości do warunków na drodze, np. zwalnianie przed ostrzejszymi zakrętami i wyjątkowo oszczędna jazda sprawiły, że podróż minęła komfortowo. Ponadto matrycowe reflektory czy kamera 360 stopni – to rozwiązania, które realnie ułatwiają życie. W korkach przydaje się półautonomiczna jazda, pozwalająca na chwilowe odciążenie nóg i skupienie się na obserwacji otoczenia.
Przy mocy 300 KM można by się spodziewać wysokiego spalania, ale hybryda pozytywnie zaskakuje. W mieście komputer pokazywał średnio 6–6,5 l/100 km, na trasie przy spokojnej jeździe wynik schodził nawet do 5 litrów. To wartości, które jeszcze kilka lat temu w tak dużym, mocnym SUV-ie byłyby nie do pomyślenia. Renault Rafale E-Tech 4x4 to samochód, który łączy sportowe osiągi, komfort SUV-a klasy wyższej i ekonomię hybrydy. W polskich realiach sprawdza się znakomicie – w mieście jeździ jak elektryk, na trasie jak rasowy grand tourer, a w terenie daje pewność napędu 4x4. Do tego odważny design sprawia, że każdy kilometr za jego kierownicą to nie tylko podróż, ale też sposób na wyróżnienie się z tłumu.
Czy to samochód idealny? Nie – fani klasycznych przycisków mogą narzekać na dominację ekranów, a cena w okolicach 250–270 tys. zł nie jest niska. Nie ma co ukrywać, to najdroższe Renault w historii firmy. Zaskoczenie in minus to wykonanie samochodu, złe pasowanie elementów i wrażenie niechlujstwa w montażu elementów. Za taką cenę wykonanie powinno być na poziomie premium, a nie jest.
Autor: mgr inż Piotr Szymański
Absolwent Politechniki Warszawskiej. Dziennikarz. Redaktor naczelny magazynu Nowy Gabinet Stomatologiczny.
Artykuł opublikowany w numerze 5/2025 magazynu Nowy Gabinet Stomatologiczny. Zobacz pełny spis treści. Dowiedz się więcej - Nowy Gabinet Stomatologiczny.
Więcej ciekawych artykułów w "Nowy Gabinet Stomatologiczny" -zamów prenumeratę lub kup prenumeratę w naszym sklepie.