Prawo w gabinecie
Typografia
  • Najmniejsza Mała Średnia Większa Największa
  • Obecna Helvetica Segoe Georgia Times

Świeżutka dyrektywa Unii Europejskiej (została przegłosowana 19 stycznia), która dotyczy korzystania z usług medycznych w innym państwie od razu zdążyła wzbudzić kilka wątpliwości. Na przykład: czy dotyczy ona jedynie leczenia za granicą czy może obowiązuje też w danym kraju? W rozwianiu wszelkich wątpliwości ma pomóc interpretacja Dziennika Urzędowego UE.

Dyrektywa umożliwia zwrot kosztów, ale do faktycznego poziomu, który zagwarantowany jest w kraju ubezpieczyciela. Jak stwierdza Katarzyna Klaus, która jest rzeczniczką jednej z partii Parlamentu Europejskiego, dyrektywa ogranicza się do kwestii usług medycznych jedynie poza granicami kraju członkowskiego i nic jej do cen na rynku krajowym. Podobne stanowisko widnieje na stronie internetowej Unii Europejskiej. Załóżmy jednak, że dyrektywa zajmowałaby się sprawą opłat za świadczeni w kraju, a państwo zobligowane by zostało do refundacji części w prywatnych gabinetach to cały krajobraz usług świadczonych przez dentystów uległby całkowitemu przeobrażeniu. Ograniczeniu uległyby gwarantowane świadczenia. A zyskaliby na tym przede wszystkim pacjenci – dzieci i kobiety ciężarne, bo ich limity wcale by nie dotyczyły. I wtedy te grupy mogą śmiało ubiegać się o choć częściową refundację z zabiegów odbytych w gabinetach prywatnych. Pozostaje nam zatem czekać na oficjalną wykładnię prawną po polsku, która miejmy nadzieję pomoże rozjaśnić sytuację.